Showing posts with label Warszawa. Show all posts
Showing posts with label Warszawa. Show all posts
2.1.16
Warszwskie klimaty
Koniec roku był również końcem działalności centrum handlowo - usługowego Universam Grochów. Gdy został oddany do użytku pod koniec lat siedemdziesiątych, był najnowocześniejszą przestrzenią handlową w Polsce. W ciągu prawie czterdziestu lat obrósł w reklamy, bazarek i targowisko. Teraz okolica wygląda przygnębiająco.
Minionego lata miałam okazję przyjrzeć się dokładniej tej budowli. Zainteresowało mnie wnętrze a szczególnie znajdujące się tam rośliny doniczkowe. Miały po kilkanaście lat i niektóre z nich były gigantyczne.
Parę dni temu zwiedzając budynek po raz ostatni zauważyłam w salonie fryzjerskim piękne difenbachie. Postanowiłam tam wrócić. Dzień był słoneczny i mroźny. Rośliny z bliska wyglądały imponująco. Było widać, że czują się tam doskonale a zapach szamponów i płynów do ondulacji włosów im służy. Całe pomieszczenie było wypełnione słońcem, pachniało czystością, Panie fryzjerki były uśmiechnięte, a ja przez chwilę cofnęłam się w czasie.
Minionego lata miałam okazję przyjrzeć się dokładniej tej budowli. Zainteresowało mnie wnętrze a szczególnie znajdujące się tam rośliny doniczkowe. Miały po kilkanaście lat i niektóre z nich były gigantyczne.
Parę dni temu zwiedzając budynek po raz ostatni zauważyłam w salonie fryzjerskim piękne difenbachie. Postanowiłam tam wrócić. Dzień był słoneczny i mroźny. Rośliny z bliska wyglądały imponująco. Było widać, że czują się tam doskonale a zapach szamponów i płynów do ondulacji włosów im służy. Całe pomieszczenie było wypełnione słońcem, pachniało czystością, Panie fryzjerki były uśmiechnięte, a ja przez chwilę cofnęłam się w czasie.
![]() |
| photos by Gray Cat Can Fly |
4.5.15
10.3.15
Miłość od pierwszego spojrzenia.
Nie dziwi mnie w ogóle. W końcu to już prawie wiosna. Dziś wszystko wyglądało oszałamiająco. Cienie konarów drzew na chropowatych ścianach bloków, rośliny w oknach i nawet pierwsze muchy śmieciary wygrzewające się w słońcu wydawały się być wyjątkowo urokliwe.
Tego dnia zakochałam się w kocie na Białobrzeskiej i miękkim płaszczu z pobliskiego lumpeksu. Made in Italy, wełna w moich ulubionych szarościach, fajna długość, tyle szczęścia za 5 zł.
Jutro mój włoski amant powędruje do pralni chemicznej a już potem nic nie będzie stało na przeszkodzie abyśmy stali się sobie naprawdę bliscy ; )
Tego dnia zakochałam się w kocie na Białobrzeskiej i miękkim płaszczu z pobliskiego lumpeksu. Made in Italy, wełna w moich ulubionych szarościach, fajna długość, tyle szczęścia za 5 zł.
Jutro mój włoski amant powędruje do pralni chemicznej a już potem nic nie będzie stało na przeszkodzie abyśmy stali się sobie naprawdę bliscy ; )
![]() |
| photos by Gray Cat Can Fly and Richman |






















































